czwartek, 4 lutego 2016

"Dziewczyna z portretu"


Ostatnio wszedł do kin film na który długo czekałam "Dziewczyna z portretu", do obejrzenia którego bardzo zachęcam.
To wielka historia miłosna zainspirowana życiem Lili Elbe i Gerdy Wegener, w których postacie wcielają się laureat Oscara Eddie Redmayne oraz Alicia Vikander.
Rok 1926, Kopenhaga. Einar Wegener i jego żona Gerda są parą artystów; jego krajobrazy cieszą się coraz większą popularnością. Ona zyskuje sławę jako portrecistka. Są zgodnym, kochającym się małżeństwem.
Wszystko zmienia się, gdy pewnego dnia, zmuszona terminem oddania portretu Gerda prosi męża, by przywdział elementy damskiej garderoby, aby, patrząc na niego, mogła skończyć zamówioną pracę. To moment przełomowy w ich życiu. Einar szybko orientuje się, że kobiece alter ego, Lili, jest prawdziwą i właściwą stroną jego osobowości. Lili rozpoczyna własne życie. Niespodziewanie dla samej siebie, Gerda odkrywa w niej źródło nowych inspiracji, rodzaj twórczego fermentu, który redefiniuje jej sztukę. Ale temu artystyczno-miłosnemu „trójkątowi” wkrótce przyjdzie zmierzyć się z brakiem akceptacji ze strony społeczeństwa.
Para wyrusza do otwartego obyczajowo i moralnie Paryża, gdzie kariera Gerdy rozkwita. Prywatnie losy małżonków ewoluują, ale zawsze, bez względu na wszystkie przeciwności, Gerda wspiera Lili w jej meandrycznej podróży w poszukiwaniu siebie. Wbrew wszystkim i wszystkiemu, oboje znajdują w sobie odwagę, by pozostać sobą i postępować zgodnie z nakazami serca.




POLECAM :)

2 komentarze:

  1. Film niezwykle wysmakowany-piękne zdjęcia, muzyka, kostiumy i wnętrza. Co prawda ma się wrażenie, że jest on "skrojony pod Oskara", ale ogląda się go nad wyraz przyjemnie, szczególnie miłośnikom lat 20'

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że film wart jest obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu :)