poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Czerń i biel...duet idealny



Czerń i biel...duet idealny.

"Kobiety myślą o wszystkich kolorach, tylko nie o braku koloru. A czerń i biel zawierają w sobie wszystko. To absolutna piękność. Perfekcyjne uzupełnienie. Każcie tańczyć na balu kobietom w bieli lub czerni: tylko je będzie widać" - mawiała Coco Chanel.

Podpisuję się pod tym słowami całą sobą. 



Czerń i biel to odwieczni przyjaciele, którzy nigdy nie zawodzą i świetnie się dopełniają. Dwa kolory uznane są za klasyki wśród gamy kolorystycznej funkcjonują jako 'must have' w formalnym dress codzie. Trudno zaprzeczyć, że razem jak i osobno wyglądają bardzo elegancko i ponadczasowo. Połączenie czerni i bieli wcale nie zobowiązuje nas do formalnego looku, który jest nudny i przewidywalny.

Dzisiejsza stylizacja świetnie sprawdziłaby się i na większe wyjścia i na co dzień.
Biała marynarka, czarna koszulka...to moja baza. Charakteru całości dodają spodnie w ciekawy wzór i błyszczące srebrne szpilki, które są świetnym zamiennikiem dla czarnych czółenek.






żakiet/ koszulka - Zara
spodnie - Mohito
buty - New Look

wtorek, 19 kwietnia 2016

Życie z pasją

W naszej kulturze jest dużo niejasności już w samym słowie "pasja". Najczęściej kojarzy nam się z czymś, dostarczającym bardzo silnych emocji – ekscytacji i absolutnego zaangażowania. Mówiąc o pasji, myślimy najczęściej o aktywnościach wykonywanych często i z dużą regularnością. Istotny wydaje nam się też fakt poświęcania danej aktywności bardzo dużej ilości czasu.
Kluczowe jest zrozumienie, czym tak naprawdę jest pasja. W swojej istocie to przede wszystkim energia i radość odczuwane wtedy, gdy robimy coś, co karmi naszą duszę, ciało, umysł i emocje. To zaangażowanie i motywacja, wyzwolone faktem, ze robimy coś, co jest dla nas przyjemne i co chcemy dla tej właśnie przyjemności robić - bez żadnego przymusu  z zewnątrz, bez presji zarabiania czy osiągania. Stąd efektem oddawania się pasji jest poczucie naładowania akumulatorów, napełnienia energią, braku zmęczenia.

Czym dla mnie jest pasja?

To radość.
To chwile, które wracają do Mnie z uśmiechem.
To uczucia, wiedza i doświadczenie.
To satysfakcja z bycia sobą.
To lekcja, samodyscypliny, wytrwałości, zarządzania czasem, pieniędzmi i wyborami.
To akceptacja siebie.
To czas dla Ciebie.
To wiara w swoje możliwości.
To ogień, który płonie i jeśli o niego zadbasz, nie zgaśnie.
To ogień, który rozpali innych.

Nie ważne kim byliśmy, kim jesteśmy, ale to kim chcielibyśmy być. To kim będziemy definiuje między innymi pasja. Nie ma znaczenia co studiowaliśmy, gdzie pracujemy, ani skąd jesteśmy. Jeśli znajdziemy swoją prawdziwą pasję, nagle odnajdziemy w sobie siły do robienia rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiliśmy.





Moją wielką pasją są góry.
Niespożyte pokłady energii wykorzystuję właśnie  podczas górskich wędrówek.
Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami moją drogą do zdobycia Korony Gór Polskich (28 najwyższych szczytów wszystkich polskich pasm górskich).
Do tej pory zdobyłam:
Rysy - 2499 m n.p.m.
Babią Górę - 1725 m n. p. m.
Śnieżkę - 1602 m n.p.m.
Śnieżnik  - 1425 m n.p.m
Rudawiec - 1112 m n.p.m.
Kowadło - 989 m n.p.m.

W ostatnim czasie dołączyło do nich kolejnych 5 szczytów.
Dzisiaj dwa z nich :)


W drodze na Turbacz.

Schronisko Górskie PTTK na Turbaczu (1283 m n.p.m.)


Turbacz – najwyższy szczyt Gorców (1310 m n.p.m.)

 



Wiata turystyczna pod Orlicą


Góry Orlickie – Orlica (1084 m)
Na szczycie odsłonięto pomnik upamiętniający pobyt na wierzchołku Johna Quincy Adamsa – późniejszego prezydenta USA, cesarza Józefa II, oraz Fryderyka Chopina.


Ciąg dalszy wkrótce :)