wtorek, 19 kwietnia 2016

Życie z pasją

W naszej kulturze jest dużo niejasności już w samym słowie "pasja". Najczęściej kojarzy nam się z czymś, dostarczającym bardzo silnych emocji – ekscytacji i absolutnego zaangażowania. Mówiąc o pasji, myślimy najczęściej o aktywnościach wykonywanych często i z dużą regularnością. Istotny wydaje nam się też fakt poświęcania danej aktywności bardzo dużej ilości czasu.
Kluczowe jest zrozumienie, czym tak naprawdę jest pasja. W swojej istocie to przede wszystkim energia i radość odczuwane wtedy, gdy robimy coś, co karmi naszą duszę, ciało, umysł i emocje. To zaangażowanie i motywacja, wyzwolone faktem, ze robimy coś, co jest dla nas przyjemne i co chcemy dla tej właśnie przyjemności robić - bez żadnego przymusu  z zewnątrz, bez presji zarabiania czy osiągania. Stąd efektem oddawania się pasji jest poczucie naładowania akumulatorów, napełnienia energią, braku zmęczenia.

Czym dla mnie jest pasja?

To radość.
To chwile, które wracają do Mnie z uśmiechem.
To uczucia, wiedza i doświadczenie.
To satysfakcja z bycia sobą.
To lekcja, samodyscypliny, wytrwałości, zarządzania czasem, pieniędzmi i wyborami.
To akceptacja siebie.
To czas dla Ciebie.
To wiara w swoje możliwości.
To ogień, który płonie i jeśli o niego zadbasz, nie zgaśnie.
To ogień, który rozpali innych.

Nie ważne kim byliśmy, kim jesteśmy, ale to kim chcielibyśmy być. To kim będziemy definiuje między innymi pasja. Nie ma znaczenia co studiowaliśmy, gdzie pracujemy, ani skąd jesteśmy. Jeśli znajdziemy swoją prawdziwą pasję, nagle odnajdziemy w sobie siły do robienia rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiliśmy.





Moją wielką pasją są góry.
Niespożyte pokłady energii wykorzystuję właśnie  podczas górskich wędrówek.
Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami moją drogą do zdobycia Korony Gór Polskich (28 najwyższych szczytów wszystkich polskich pasm górskich).
Do tej pory zdobyłam:
Rysy - 2499 m n.p.m.
Babią Górę - 1725 m n. p. m.
Śnieżkę - 1602 m n.p.m.
Śnieżnik  - 1425 m n.p.m
Rudawiec - 1112 m n.p.m.
Kowadło - 989 m n.p.m.

W ostatnim czasie dołączyło do nich kolejnych 5 szczytów.
Dzisiaj dwa z nich :)


W drodze na Turbacz.

Schronisko Górskie PTTK na Turbaczu (1283 m n.p.m.)


Turbacz – najwyższy szczyt Gorców (1310 m n.p.m.)

 



Wiata turystyczna pod Orlicą


Góry Orlickie – Orlica (1084 m)
Na szczycie odsłonięto pomnik upamiętniający pobyt na wierzchołku Johna Quincy Adamsa – późniejszego prezydenta USA, cesarza Józefa II, oraz Fryderyka Chopina.


Ciąg dalszy wkrótce :)


10 komentarzy:

  1. Pieęnie napisane, aż się wzruszyłam, a po górach też uwielbiam chodzić, mają wspaniałą moc, wyciszają i dodają sił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci co kochają góry odnajdują w nich to co najlepsze. Fajnie, że do nich należysz :)

      Usuń
  2. Słusznie napisane, najlepsze ostatnie zdania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, bez pasji życie byłoby nudne. Ja niestety nie przepadam za górami, ale Tobie życzę wysokich szczytów.Świetne fotki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu :)