sobota, 11 czerwca 2016

Żelazowa Wola




Piękna pogoda zachęca mnie do podróży.
Tym razem wybrałam się do Żelazowej Woli. To miejsce niezmiennie od dziesięcioleci stanowi cel podróży miłośników twórczości Fryderyka Chopina.
To właśnie w tym miejscu, w 1810 roku przyszedł na świat jeden z najwybitniejszych kompozytorów.
Żelazowa Wola to jednak nie tylko miejsce urodzenia i dom, w którym mieszkał, ale także restauracja, kawiarnie, oraz piękny i zadbany park, który po gruntownej rewaloryzacji w 2010 r. odzyskał swój niepowtarzalny urok.




Centralnym miejscem  jest pełen uroku, biały parterowy dworek, z którego w niedziele od maja do września rozbrzmiewają utwory fortepianowe w wykonaniu uzdolnionych pianistów, w tym także  laureatów Konkursów Chopinowskich.








W 1929 r., po tym jak niestety dwór spłonął, budynek odbudowano zmieniając jego charakter – nadano mu bardziej reprezentacyjny kształt dworku polskiego. Urządzono tu muzeum Chopina, a także stworzono rozległy park.











W okresie międzywojennym ogród ponownie zaczął odzyskiwać swą dawną świetność dzięki ofiarności wielu ludzi, głównie miłośników muzyki Chopina.








Pomnik Fryderyka Chopina z 1894 r.










Miejsce to sprzyja wyciszeniu się i wypoczynkowi. Stare, rozłożyste drzewa kontrastują  z barwnymi plamami host, liliowców, bratków czy rododendronów, zaś dwa mosty przerzucone nad rzeką Utratą dodają całemu założeniu dodatkowego uroku.










W Żelazowej Woli czas płynie z pewnością znacznie wolniej, co pozwala choć na chwilę uciec od nieustannie pędzącego życia.








Ten piękny słoneczny dzień upłynął mi w przyjemnej relaksacyjnej atmosferze przy dźwiękach muzyki Chopina :)







15 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się to zestawienie kolorystycznie, wspaniale wyglądasz :)
    Pozdrawiam!
    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Codowne miejsce, piękne fotki. Bardzo lubię słuchać muzyki Chopina, zapewne też czułabym się tam dobrze. Wyglądasz Anetko bardzo pięknie. A cudowny plener do pozazdroszczenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia i świetny zestaw:) Podoba mi się żakiet:)
    pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo klimatyczne miejsce :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W czasach, gdy ja tam byłam (lata 1999 i 2000 bodajże) to wszystko to wyglądało trochę mniej ładnie ;)
    Dobrze więc, że ktoś wpadł na pomysł remontu - zdecydowanie przydał się temu miejscu!

    Pięknie wyglądałaś - i buty masz bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, Żelazowa Wola. Jak tam ładnie. Byłam kiedyś, przejazdem do Nieborowa. Zestaw jak zawsze, piękny i baaardzo elegancki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy tam nie byłam, mam nadzieję że kiedyś tam dotrę;-) Pięknie Ci w tym zestawie, podoba mi się bardzo Twój żółty żakiet <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo stylowy zestaw, żakiet jest przepiękny!<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Żakiet jest przepiękny, stylizacja bardzo udana <3
    http://dyskonciara.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyglądasz w żółtym kolorze:) super wycieczka❤

    OdpowiedzUsuń
  11. W Żelazowej Woli byłam dawno temu, jeszcze w czasach szkolnych. Fajnie sobie przypomnieć takie miejsce. Stylizacja ciekawa i pasująca do wielu sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  12. W Żelazowej Woli nigdy nie byłam, zawsze jakoś nie po drodze, ale widać ze zdjęć, że miejsce wyciszenia i spokoju (jak na lokum kompozytora przystało). W takim foteliku z chęcią bym usiadła i poczytała jakąś książkę, a czas tak pędzi... Co do stylizacji, to bardzo fajny pomysł na żółtą marynarkę, też mnie korci ten trudny kolor. Spodnie masz rewelacyjne, taki fason to strzał w 10tkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudnie wyglądasz w tej żółtej marynarce! Aż bije od Ciebie energia! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie dziękuję za wszystkie miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu :)